Hejt kulturalny

OhMy… Cisza!

Gdy zobaczyłem tytuł posta nawiązujący do McDonald’s. Pomyślałem, że już nawet autor bloga OhMyDad.pl, chce przekonać innych rodziców do karmienia swoich dzieci jarmużem i kiełkami, lub sałatką z alg morskich. Mimo to postanowiłem dać temu tekstowi szansę.

„Dzień dobry, proszę złożyć zamówienie.”

I miło się rozczarowałem. Bo OhMyDad postawił na zupełnie inną formułę, zreszta bardzo w jego stylu.

Pod kontem stylistycznym, tekst mógłby być podzielony na trochę więcej akapitów. Obecnie panuje w nim totalne bezprawie pod tym względem. Nabrał by dzięki temu większej przejrzystości, co przy bardzo dynamicznej akcji wpisu, wyszło by na jego korzyść.

Jaki jest ten „szort”?

Przede wszystkim zabawny, i lekko napisany. Określenie beczka śmiechu idealnie odzwierciedla jego naturę. Prowadzenie narracji przez autora, jest bardzo zgrabne i miłe dla czytelnika. Bez najmniejszego problemu potrafiłem wyobrazić sobie cała tę sytuację.

Nie ma fragmentu którego bym nie lubił, który by mi nie przypadł do gustu, rodzaju humoru jaki preferuję. Ale za to, jest jeden który wychodzi na pierwszy plan, taki który powtórzyłem sobie kilkukrotnie:

„[Ja, nie wytrzymuję, odwracam się do dziewczynek]: CISZA!

[Żona]: CISZA!

[Jakiś przypadkowy facet puka w tylne okno]: CISZA!

W końcu – zrobiło się cicho. Dziewczynki patrzą na faceta. Dzwoni telefon. Moja mama. Odbieram.

[Mama]: Synu, co się u was dzieje…? Usłyszałam krzyki, a prosiłam, żebyście nie krzyczeli na dzie…

Rozłączam się.”

Reasumując: po lekturze tego „szortu o 21”, poziom endorfin w moim organizmie wystrzelił poza skalę.

Cały tekst z OhMyDad tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *