Hejt kulturalny

Dama, czy tępa strzała?

W planie miałem pastwić się nad kimś zupełnie innym, niejakim panem Będźimirowskim. Jednak, jak to z przewrotnym losem bywa, życie chciało inaczej. Derry Atari sama mnie zaczepiła, czego skutkiem było moje odstąpienie od pierwotnego planu. I tak oto znalazłem się na blogu Pożałowana Wanda. Obejrzałem zawartość, na kilku postach zatrzymałem się na dłużej, ale ukąsić, tak na start postanowiłem ten:

Porozmawiajmy o kobietach

Przyznaje, że chciałem znaleść jakiś słaby punkt autorki, i dowalić jej bez skrupułów. Tak dopiec, żeby czuła w jelitach pieczenie, na samo wspomnienie o Blog hejterze. I post o banalnym temacie wydał się do tego idealny. No i dupa! Bo pani Derry zamiast się wymądrzać od samego początku, to skromnie i z gracją, poprosiła czytelników o pomoc w zrozumieniu niepojętego.

„Mam trochę problem z dziewczynami, które słychać z drugiego końca ulicy, jak rzucają soczystym mięsem w postaci przekleństw przeróżnych.”

W tekście przeplata się niezrozumienie autorki, do chamskich, przewrotnych i dwulicowych zachowań, jakie towarzyszą kobietą „wyzwolonym”, z próbą pokazania, że bycie damą z polotem, przystoi każdej osobie płci żeńskiej. Bez względu na status, poglądy, zawód, czy cechy charakteru. Pani Derry mówi otwarcie:

„Nie lubię zazdrosnych kobiet, co to nienawidzą innych stworzeń posiadających cycki.”

I za tę szczerość, która zawarta jest w każdym przeczytanym przeze mnie słowie. Oraz za skromność i prostolinijność, autorka Pożałowanej Wandy, zyskała wiernego fana. Wszak każdy dobry bloger, musi mieć swojego hejtera. A wracając do samego tekstu. To oprócz podejścia autorki do tematu, urzekł mnie swoim prostym, acz bardzo przyjemnym w czytaniu językiem. Który nie zmusza czytelnika, do wertowania słownika języka ojczystego, a po prostu, daje radość z odkrywania czyjegoś spojrzenia na otaczający nas świat.

Reasumując: parafrazując słowa autorki, nie jest ona rozwrzeszczanym babsztylem, a super babką o niezwykłej mocy.

Cały tekst znajduje się tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *