Hejt kulturalny

KDM, czyli Kocia Dupa pana Maja

W znalezieniu bloga Kocia Dupa pomógł mi Instagram. Wszedłem z ciekawości i… Nie przyznam by powalił mnie swoim wyglądem, te oczojebne kolory nagłówków i wyblakła czcionka akapitów. Na szczęście autora, dla mnie liczą się słowa. A tych jest tam zatrzęsienie, więc zostałem na chwile dłużej. Przeczytałem kilka postów, by finalnie do omówienia wybrać ten.

„Czy ubieranie się w lumpeksach, to powód do wstydu?”

Pan Andrzej Maj twierdzi, że jego blog jest najśmieszniejszym męskim blogiem. Jednak ten konkretny wpis nie mieści się w tych ramach. Ku mojej uciesze, bo lubię gdy autor łamie schematy.

Na wyróżnienie zasługuje kontent. A w zasadzie wypływająca z niego szczerość. Na docenienie zasługuje fakt, iż pan Andrzej nie wciska nam bajek… Przedstawiony przez autora, obraz dzieciństwa ubranego w łachmany, jest bardzo mi (jak i zapewne wielu czytelnikom Kiciej Dupy) bliski. Co wzbudziło we mnie nostalgie, do tamtych cudownych z perspektywy czasu chwil. Brawa należą się rownież za puentę:

„Nie wszystkie te odjebane dziunie na mieście, muszą mieć sponsora, żeby się ubierać w ekskluzywne patałaszki, jak to często określają pierdolnięci obserwatorzy, którym żal dupę ściska, że ktoś ma lepsze ciuchy niż oni sami.”

Miło spotkać na swojej drodze osobę, która nie ocenia człowieka po „okładce”.

Generalnie cały tekst jest napisany w przyjemny dla czytelnika sposób. Podoba mi się wytłuszczenie ważnych dla autora myśli. Akcenty humorystyczne, które występują tu i tam, wraz z ekspresją wypowiedzi pana Maja, dodają odrobinę „słodyczy” i „pikanterii”. Ogólne wrażenie psuje wcześniej wspomniany, męczący oko schemat kolorów.

Reasumując: czytanie omawianego tekstu, pozwoliło mi spędzić miło kilka chwil. Za co dziękuje.

Link do całego wpisu jest tutaj.


Aktualizacja: Kocia Dupa zmieniła barwy 🙂

2 komentarze

  • Andrzej

    To tak. Dzięki za wzmiankę.

    Zgadzam się z tym, co napisane jest o wyglądzie bloga. Niebawem wygląd zostanie poprawiony. Noszę się z tym od pewnego czasu. Jestem samoukiem i jeszcze muszę trochę doczytać, jak robi się pewne rzeczy. Nawet zdjęcie profilowe mam tragicznej jakości, bo zwyczajnie nie wiedziałem, jak zrobić, by było dobrze. Mało tego. Nawet odnośnik do Instatgram mi nie działa, odkąd zmieniłem adres na Https… Dużo pracy przede mną i zdaję sobie z tego sprawę. Taka pozytywna krytyka, jest bardzo fajna. Podoba mi się pomysł i będę zaglądał regularnie. Fajnie poczytać o błędach, o których nie wspomną czytelnicy ze względu… no właśnie. Na podstawie błędów popełnianych przez innych, można wiele wnieść do siebie. Dzięki i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *